Mamy dobre wiadomości dla Warszawiaków! Nie dość, że już zaprosiliśmy Was na comiesięczne Warszawskie Kiermasze Książki w Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny to dziś jeszcze uprzejmie donoszę, że w Stolicy czekają nas podwójne targi książki.
Już w maju czeka nas prawdziwy miesiąc książki! Nie dość, że szykują się 55 Międzynarodowe Targi Książki w Pałacu Kultury i Nauki to jeszcze serwuje nam się – tydzień wcześniej – Pierwsze Warszawskie Targi Książki.
Nowe, warszawskie, targi książki będą organizowane przez nową spółkę Targi Książki. Spółkę powołała firma Murator Expo, która w wyniku nieporozumień z organizatorem dotychczasowych MTK – firmą Ars Polona, której zarzucają liczne nieprawidłowości przy zawieraniu umów z PKiN, który jest co roku gospodarzem targów.
W poniedziałek Polska Izba Książki zaprosiła do rozmów przedstawicieli obu zwaśnionych firm – Ars Polony z Targami Książki – z nadzieją na uzyskanie jakiegoś kompromisu. Niestety (?) okazuje się, że w maju w PKiN będziemy mieć podwójne targi książki, a całość odbędzie się w ciągu jednego tygodnia!
Warszawskie Targi Książki mają skupiać się bardziej na nowoczesnych technologiach: audiobooki, czytniki e-papieru etc. Dla wystawców na pewno istotnym czynnikiem będzie niższa cena niż u konkurencji – różnica możne wynieść nawet 30%. Nowe targi poparło już około 50 wydawnictw w tym takie marki jak:
- PWN,
- Prószyński,
- Bellona,
- Muza,
- Świat Książki,
- Wydawnictwo Literackie,
- Zysk,
- Bosz.
Na pewno na początku największym kłopotem dla Muratora będzie ściągnięcie na warszawskie targi wydawnictw z zagranicy, które już przywykły do współpracy z Międzynarodowymi Targami Książki. Jednakowoż Jacek Oryl z Muratora uważa, że zachęcenie ich do udziału w nowej imprezie to kwestia kilku lat.
Jak łatwo się domyślić zagorzałym przeciwnikiem nowych targów jest Grzegorz Guzowski, prezes Ars Polony. P. Guzowski obawia się degradacji MTK oraz twierdzi, że konkurencja na „rynku” targów może jedynie zaszkodzić. Trudno się nie zgodzić z tezą, że konkurencja może zaszkodzić monopoliści, ale czy dla czytelników – a przecież o nich tu przede wszystkim chodzi – to też będzie taka wielka, niepowetowana strata? Śmiem wątpić!
Organizacja imprezy o charakterze bardzo zbliżonym do przedsięwzięcia już istniejącego, np. pół roku przed lub po nim, byłaby oczywiście próbą tworzenia czegoś nowego, być może nawet lepszego, co oczywiście byłoby inicjatywą pożyteczną zarówno dla czytelników, jak i wydawców. Natomiast to, z czym mamy do czynienia obecnie, jest klasycznym działaniem obliczonym na zdeprecjonowanie Międzynarodowych Targów Książki i zrobienie jak największego zamieszania
- pisze Gudzowski w liście skierowanym do Polskiej Izby Książki.
Co na to wszystko Piotr Dobrołęcki (wiceprezes Polskiej Izby Książki)? Twierdzi, że w Warszawie nie ma miejsca na dwie tak podobne do siebie imprezy rozgrywające się w niemal tym samym czasie a jedna z nich zapewne upadnie. Co więcej na sporze mogą skorzystać Krakowskie Targi Książki, które rozwijają się dynamicznie i już w zeszłym roku skutecznie konkurowały wielkością i prestiżem z MTK.
Wydaje się jednak, że zdrowa konkurencja może wzmocnić tą imprezę, która przeżyje ten etap (a może przetrwają obie?) a na pewno powinna wpłynąć pro rozwojowo na niezmieniające się specjalnie w ostatnich latach wizje targów.
Pierwsza edycja Warszawskich Targów Książki ma się odbyć w dniach 13-15 maja. Międzynarodowe Targi Książki – tydzień później.










